Ostatnimi czasy Gordi miał wylinkę, zamieszczam więc fotki.
Oprócz tego wężyk już podrósł i je dużo więcej niż zawsze, mianowicie albo dwa/trzy oseski mysie, albo jeden większy szczurzy. Już wydaje się być 'oswojony' bez problemu wchodzi mi na ręke, to pewnie zasługa codziennych spacerków :)



