środa, 8 czerwca 2011

Wylinka.

A jednak nie - moje rozumowanie było błędne, wąż nie miał wtedy wylinki. Dopiero wczoraj byłam tego świadkiem. Zaczepił okularami o korę i tak ładnie, bez żadnych problemów zrzucił skórę. Zmierzyłam i ma 40cm. Teraz Gordi ma takie śliczne jasne kolorki. I oczywiście był bardzo głodny, więc zjadł dwa oseski. Dzisiaj nieźle mnie też nastraszył. Nigdzie go nie było widać w terrarium więc podniosłam kokosa by sprawdzić, czy się nie chowa, ale tam też go nie było. Przeczesałam całe terra ale go nie znalazłam. Dopiero później okazało się że leżał zakopany pod podłożem. Tego się nie spodziewałam. A już się bałam, że mi zwiał :<
Niedługo wrzucę zdjęcia. Pozdrawiam~

2 komentarze:

  1. Hej rególarnie czytam twojego blogaska i tak mnie zastanawia troche czemu zdjęć nie dajesz?? Pozdrawiam

    PS. Nie martw sie o węża bo czasami tak maja!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny Gordonek.. Uwolnic ork.. Tzn wensza!

    OdpowiedzUsuń