niedziela, 15 maja 2011

Gordi jest mój!

Hai. Wczoraj w południe odebrałam węża. Przyjechał pociągiem :)
Jest cały i zdrowy, jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach.
Wczorajszy dzień spędził na zwiedzaniu nowego miejsca zamieszkania, buszował w swoim terrarium do północy, chodził po ściankach, próbował też znaleźć jakiś otwór w pokrywie i się wymknąć, ale mu się to nie udało :). Jest bardzo płochliwy, wystarczy, że się zbliżę to terrarium a on umyka do kryjówki, nie ma mowy, aby wziąć go na ręce, chyba jest na to za wcześnie. Około północy poszedł do kryjówki, którą jest kokos i chyba zasnął, bo nie wyszedł do teraz. Udało mi się zrobić mu tylko jedną fotkę. Ale jak Gordi się przyzwyczai do nowych warunków, zrobię ich więcej.
Jadę dzisiaj kupić mojemu podopiecznemu jedzonko. Dwa malutkie oseski mysie. Mam nadzieję, że nie będzie problemów z nakarmieniem go. Pozdrawiam~
Ps. Pojawił się nowy dział 'Budowa terrarium'.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz